Sport

Futboliga relacja z fazy grupowej Pucharu Ligi

W ostatni weekend w Futbolidze rządził Puchar Ligi! Poprzednio mówiliśmy, że zmagania pucharowe są szansą dla drużyn teoretycznie słabszych.
Trudno jednak do końca stwierdzić, czy ligowi outsiderzy w pełni wykorzystali tę okazję.
Do dalszej fazy przeszło pięć drużyn, które w ligowej hierarchii zajmują miejsca od pierwszego do siódmego, a więc w tym przypadku nie było żadnej niespodzianki.
Dopiero w ostatniej grupie doszło do sensacji, bo promocję uzyskało Incognito.
Drużyna Mariusza Kwiatkowskiego najpierw wygrała z Prestiżem, a następnie nie pozostawiła żadnych złudzeń Tigerowi i to ona jako ostatnia zameldowała się w decydującej rozgrywce.
Chyba nikt przed startem Pucharu Ligi takiego scenariusza nie przewidywał. Ciekawe jak to było w przypadku samych zawodników.
Czy wierzyli od samego początku, iż są w stanie rywalizować na równi z faworytami? I czy można powiedzieć, że od tego momentu Incognito zacznie też odgrywać poważniejszą rolę w lidze? Spytaliśmy o to Pawła Kryńskiego, najlepszego obrońcę drużyny z Marek.

Warto też odnotować, że w Pucharze nie powiodło się Andromedzie.
Ta drużyna miała szansę jako jedna z dwóch na podwójną koronę w tym sezonie, ale już wiemy, że nic takiego nie będzie miało miejsca.
Teraz podopieczni Wojtka Kuciaka muszą się skupić na obronie tytułu, tym bardziej, że w najbliższej kolejce zagrają z trzecimi w tabeli Kominkami.
Jeśli stracą punkty, a jednocześnie swój mecz wygra Al-Mar, to jeszcze przed ostatnią kolejką poznamy mistrza drugiej edycji. Czy tak faktycznie będzie? Odpowiedź już wkrótce.